poezja polska - serwis internetowy

STRONA GŁÓWNA ˇ REGULAMIN ˇ WIERSZE UŻYTKOWNIKÓW ˇ IMAK - MAGAZYN VIDEO ˇ AKTUALNOŚCI ˇ FORUM ˇ KSIĘGARNIA "POEZJA"Poniedziałek, 14.10.2019
Nawigacja
STRONA GŁÓWNA

REGULAMIN
POLITYKA PRYWATNOŚCI

PARNAS - POECI - WIERSZE

WIERSZE UŻYTKOWNIKÓW

WIERSZE /VIDEO/

PIOSENKA POETYCKA /VIDEO/

IMAK - MAGAZYN VIDEO

WOKÓŁ POEZJI /teksty/

WOKÓŁ POEZJI /VIDEO/

RECENZJE UŻYTKOWNIKÓW

KONKURSY 2008/10 (archiwum)

KONKURSY KWARTAŁU 2010 - 2012

-- KONKURS NA WIERSZ -- (IV kwartał 2012)

SUKCESY

GALERIA FOTO

AKTUALNOŚCI

FORUM

CZAT

KSIĘGARNIA "POEZJA"

LINKI

KONTAKT

Szukaj


Ostatnio dodane Wiersze
odcięcie
ŻYCIOWY PROBLEM
Anioły
ot i cała prawda...
Takie sobie życie
na smartfona
Mokotów. Stacja "Met...
sen o bursztynie
Znad krawędzi
wiosna pokoju
Wątki na Forum
Najnowsze Wpisy
,, limeryki"
slam?
...Nobel Dla Olgi To...
alfredki
Czy Peter Handke utr...
niebezpieczna strona
HAIKU
Blues
spontany
FRASZKI
Licznik odwiedzin
[licznik]
DEKALOG POETYCKI - Józef Baran
Józef Baran

Mój tekst "Wiersze wyprane" wywołał pewien ferment wśród internautów odwiedzających stronę "Poezja Polska".
Za wszystkie głosy: pozytywne i negatywne dziękuję.
Dziś postaram się pokazać jasną stronę mojego myślenia o poezji. Ponieważ nie jestem teoretykiem, lecz praktykiem, moje impresje na temat poezji opieram na subiektywnych doświadczeniach wynikających z 40-letniej obserwacji uczestniczącej poetyckiej sceny, na której pojawiali się i z której znikali niekiedy po jednym sezonie coraz to inni aktorzy z coraz to innymi rolami i kwestiami, ale pewne pryncypia i zasady pozostały - jak mi się wydaje - niezmienne.

MÓJ DEKALOG POETYCKI

1
Zwykło się mawiać, że to odbiorca nie dorasta do poezji (sztuki) współczesnej. Jakże często bywa jednak odwrotnie. To poezja (sztuka) współczesna nie dorasta do odbiorcy. Gdy jest wyniośle hermetyczna, mało komunikatywna, operująca wąskim kodem środowiskowym lub pokoleniowym. Gdy nie jest bliska życiu, nie wyraża bogatej skali przeżyć, z którymi odbiorca mógłby się utożsamić i powiedzieć: to mój ból, moja radość, mój zachwyt, moja złość, te słowa poeta wyjął mi z ust...
2
Odskakiwać od siebie, zmieniać perspektywę. Tę samą rzecz, osobę, świat, siebie, widzieć z księżyca i pod mikroskopem: w różnych wymiarach, kontekstach. Wczuwać się w cudze języki i myślenia. Nie tylko ja, ja, ja ("jaizm") lecz także ty, on, ono, ona, my, wy. Ale do tego potrzebne doświadczenie życiowe, dar wsłuchiwania się w drugiego, pewien rodzaj pokory. Tymczasem wielu autorów polskich wyszło na świat z probówki uniwersyteckiej. Wierzą w jeden scjentystyczny wymiar życia, świata. Rasowy poeta wczuwa się nie tylko w cudze światy ludzkie, lecz użycza też głosu drzewu, kamieniom, wodzie, chmurze, ptakom. Widzi człowieka na tle wielkiej natury, wielkiego kosmosu.
Antropocentryzm ("Człowiek jest miarą wszystkiego") toż to rodzaj pychy i egoizmu zawężającego poznanie, przesłaniającego prawdziwy obraz świata.
Cenię poetów, którzy sytuują człowieka na tle nieba, przyrody, pogody, przestrzeni; operują nazwami własnymi: wróbel, kalina, strumyk, a nie abstrakcyjnymi: ptak, drzewo, woda...

3
XX – wieczni awangardyści i wszelkiej maści "iści" pogłębili przepaść dzielącą twórcę od tzw. przeciętnego odbiorcy ( w tę lukę weszła tandetna kultura masowa). Im wystarczyło na widowni kilkanaście osób. Jakkolwiek zdaję sobie sprawę z wagi poszukiwań i eksperymentu w zakresie formy, wiem, że zwyciężają w końcu ci, którzy mądrze godzą tradycję ze współczesnością. Awangardyści są jak rewolucjoniści. Dzieci rewolucji bywają w końcu pożarte przez samą rewolucję.

4
Doprawiam rzeczywistości skrzydła. I to jest poezja. A czasem obrywam jej skrzydła, gdy za bardzo się rozrastają, zastępując ciało. I to też poezja.
Poeta intelektualny gra na paru strunach instrumentu, rezygnując lekkomyślnie z innych. Owszem, intelekt niech sobie siedzi na koźle i powozi pięcioma zmysłami, żeby go nie zwiodły na manowce. Ale cóż wart jest woźnica bez powozu? Należy się odwoływać do umysłu, lecz także do serca, do wyobraźni, do podświadomości (a nie tylko do świadomości). Lubię w poezji oryginalny świeży obraz, jego ekspresyjność, wizyjność, ale także dyskretną muzyczność. Kołysanie słów, zdań, fraz, ich wibracje. Smak, zapach, kolor, światło, ciepło wiersza. Poezję pisze się nerwami. Intuicja, wrażliwość jest może nawet ważniejsza od wiedzy koniecznej dla naukowca. Poeta to człowiek gwałtowny, pierwotny... Widzi całość - w szczególe – w mgnieniu oka – w błysku. Próbuje ją wypowiedzieć i często krzyczy, dławi się.
W każdym twórcy istnieją trzy wcielenia. Pracowita pszczółka gromadząca na szlakach życia materiał do wiersza (złoty pyłek), kreator, któremu intuicja odkrywa w jednym błysku wizję oraz technolog żmudnie cyzelujący formę i próbujący tej wizji nadać w miarę możliwości najdoskonalszy kształt słowny.

5
Odrębność, osobność – warunek niezbędny. Ci, którzy są do siebie podobni - przepadną, choć teraz chwali się ich właśnie za to, że są identyczni. Jakie to wygodne dla krytyka opisać z pewnej wysokości stado podobnych do siebie autorów! A jednak w poezji liczą się poszczególne, egzotyczne egzemplarze. Nie będzie liczył się vice – Wojaczek, vice - Herbert, vice – Różewicz (legiony naśladowców ).
Powtarzam sobie - bądź pierwszym Baranem! Kukułka ma kukać, a nie udawać nieudolnie ryku lwa..

6
Chętnie spotykam się z publicznością; jest to zresztą moja forma zarobkowania. Na spotkaniach autorskich wypróbowuję nowe utwory. Sprawdzian estrady, głośnego czytania. Choć wiem, że nie należy iść na lep taniej popularności, bo to na dłuższą metę prowadzi do rozdrobnienia talentu. Niemniej, poeci bez publiczności, nie kontrolowani, łatwo brną w niekomunikatywność i w dłużyzny. Gdy występowałem kiedyś z pewnym zespołem muzycznym, a na sali siedziało tysiąc osób – wiedziałem, że muszę ich trzymać w napięciu, w przeciwnym razie mnie wygwiżdżą. Duża publiczność to kryterium dyscyplinujące autora, dobra korektorka. Pierwsze przykazanie literatury – nie nudzić!
Przeczytać ten sam wiersz profesorowi, prostej wrażliwej kobiecie, człowiekowi młodemu, człowiekowi nad grobem i jeśli wszystkich poruszy – znaczy, że dobry. Mój ideał wiersza?
Żeby wzruszał, poruszał, był uznany za własność przez czytającego za 50 czy 100 lat i to bez względu na to czy czytający jest moim ziomkiem, czy Hiszpanem, Holendrem, Chińczykiem, Hindusem.
Ideał niedościgły?
Może, ale należy do niego dążyć, a nie zadawalać się odbiorcą w postaci paru kolegów z tej samej generacji…

7
Odbiorca jest współtwórcą wiersza. Trzeba mu tylko poddać melodię czyli metaforę – a on sam resztę dośpiewa.. Wypełni myślami, ożywi swoim życiem pojemną formę. Potrącić u odbiorcy odpowiednią strunę serca, wywołać skojarzenia intelektualne, emocjonalne – na podobnej zasadzie jak kamień rzucony do wody wywołuje kręgi na wodzie. Operowanie wielomównymi niedomówieniami – o tym pisał już Norwid.

8
Do jakiegoś czasu poeta pisze sobą. Zanurza się i wyławia. A jak już dużo wyłowi? Co dalej? Wyobraźnia, wrażliwość, zmysły – muszą być nieustannie podkarmiane. Przez podróże, ale także przez żywy kontakt z interesującymi ludźmi, z przyrodą, a nawet poprzez awantury miłosne, które dają nową energię. Pisanie to też rodzaj transfuzji energii. Wiersz - energia w pigułce. Energia może być biała, czarna, czerwona, zielona... albo żadna i wtedy wiersz jest martwy. Żeby twórca mógł dawać energię innym – musi ją pobierać z otoczenia, potem przetwarzać - w obraz, wiersz, sonatę. Stąd ludzie sztuki bywają niekiedy wszystkożernymi świniami, co można im wybaczyć, gdyż dają w zamian piękno. W ich wypadku egoizm przemienia się cudownie w altruizm. Nie ma rady, musi się dużo brać, żeby dawać i ciągle owocować. Poeta bywa więc wiecznym głodomorem wrażeń, rabusiem uczuć.
Moralnym obowiązkiem artysty jest niekiedy bycie niemoralnym (E. Dickinson)

9
Podróże podkarmiają zmysły, wytrącają ze szkodliwej rutyny, żeby móc spojrzeć świeżym okiem na świat, bliźniego, przyrodę, demaskując złudę swojskości, złudę realności, pokazując jak wszystko jest względne, przemijalne, dynamiczne. Bo taki jest nasz prawdziwy człowieczy los: migracja z miejsca na miejsce, z czasu do czasu; wypędzenie kraju dzieciństwa, z kraju młodości, wreszcie z życia „za granicę ciała” W podróży człowiek dotyka miast, ludzi, miejsc i odskakuje. Widzi siebie w nieustannym ruchu. Powraca utracona - na skutek przebywania w jednym miejscu - świeżość wyobraźni. Wszyscy jesteśmy podróżnikami czasu i przestrzeni. Kocham przestrzeń (wolność) i uczyniłem ją bohaterką wielu wierszy.

10
Cielesność wiersza. Wiersz niechaj będzie przyobleczony w ciało, niechaj wyrasta z konkretu, z ziemi, z czasu. Oczywiście potrzebne mu są też skrzydła, duch (jego powietrzem jest przecież rzeczywistość duchowa), ale samo pierze nie wystarczy, konieczne jest mięso - konkret. Z niego ma być zbudowana urzeczowiona forma. U jednego z moich ulubionych poetów znalazłem 50 nazw potraw. Dobrze jest stać mocno nogami w strzemionach ziemi i nie tracić z oczu gwiazd. Jak pisałem kiedyś w wierszu: „do poezji/ trzeba mieć łeb jak ćwierć/ i zagrychę z prozy…
Amen.
Komentarze
Messalin Nagietka dnia 26.04.2009 16:08
DEUS FATAL - ograniczenia są klapkami na oczach konia
MN
kokaina dnia 26.04.2009 17:12
myśle ,że każdy powinien pisać swoje
wróble nich ćwierkają
lwy ryczą
a barany beczą
kokaina dnia 26.04.2009 17:17
oczywiscie nie ma w tym zadnej zlosliwosci
pozdrawiam:)
IRGA dnia 26.04.2009 18:43
Szanowny Autorze! Wiem jedno: dopóki będą ci, co chcą czytać- znajdą się ci, co będą pisać. A jedynym kryterium tego czy wiersz jest coś wart- jest reakcja odbiorcy. Żaden, nawet najlepszy i najsławniejszy krytyk i jego ocena utworu nie zmuszą mnie do zachwytów nad tym, co mi nie odpowiada, czego nie czuję, co mnie nie urzeka. Dobry wiersz to ten, który sprawi, że czuję ucisk w gardle, to ten, który sprawi, że utożsamiam się z autorem, że cieszę się z nim, współczuję mu. To ten, przy czytaniu którego chodzą mi po kręgosłupie mrówki!!!
Szanowny Autorze, żaden dekalog nie nauczy bycia poetą. Można mieć rw jednym paluszkur1; wszelkie rzaleceniar1; , zasady i co z tego? W poezji nie ma tematów tabu. Jeśli autor nikogo nie obraża, nie uwłacza nikomu, nie propaguje przemocy- może pisać o wszystkim. I na koniec: dobry autor to ten, na którego wieczorki przychodzi publiczność, a jeśli wydaje tomiki- owe tomiki są rozchwytywane. IRGA
Messalin Nagietka dnia 26.04.2009 18:50
racja, żaden J.B. nie będzie nam bogiem, dekalogiem i czymkolwiek tam z poezją związane
kokaina dnia 26.04.2009 18:58
myśle że tekst pana J.B. ze strony technicznej
jest niezły
podpowiada to i owo
trzeba mu to oddać
choćby za wysiłek i chęci
IRGA dnia 26.04.2009 18:58
Przepraszam za "robale" w tekście, które bez mojej woli wtargnęły do mojej wypowiedzi.
konto usunięte 10 dnia 26.04.2009 19:17
Z pewnością ma Pan rację, nawet nie chce mi się tego, co Pan napisał czytać, ale trudno, przemęczyłem.
Niewiele mnie to obchodzi, bo nie obchodzą mnie Pana wiersze. Natomiast bardzo obchodzą mnie wiersze Aleksandry Zbierskiej. Właśnie przy zastawionym stole, pod tequilę toczy się zacięta dyskusja, wręcz bitwa o kazdy wiersz.
Teraz Pan rozumie? Aleksandry Zbierskiej wiersze nas obchodzą i to bardzo!
Wielkie współczucie.
Messalin Nagietka dnia 26.04.2009 21:10
a gdzie ten bój o wiersze A.Zbierskiej?
lubię się bić, poczytam, powalczę
bo tu niestety nie mam co szukać
ani w tekście ani w poezji pana B.
Maria dnia 26.04.2009 22:30
dziękuję za każdą podpowiedź.
konto usunięte 10 dnia 27.04.2009 08:15
Messalin Nagietka bitwa była w Inowrocławiu. Pięknie walczyliśmy, do ostatniej limonki. Teraz liżemy rany. Pan B. też nas nic nie obchodzi, a wiersze Zbierskiej, jak najbardziej.
magda gałkowska dnia 27.04.2009 10:26
najpierw chciałam polemizować z każdym punktem po kolei, doszłam jednak do wniosku, że szkoda mojego czasu
powiem tylko tak: wiersz to nie placek ze śliwkami, by go 'robić" wg przepisu
pozdrawiam
Mateusz Kielan dnia 27.04.2009 10:47
Cóż mogę powiedzieć, jeśli zgadzam sie w pełni? Chyba tylko dodać, że niektóre wiersze umieszczane na tym portalu tak naprawdę różnią się jedynie podpisami.
Pozdrawiam.
Mateusz Kielan dnia 27.04.2009 13:33
Żeby nie było nieporozumień: zgadzam się z tezami autora tekstu.
magda gałkowska dnia 27.04.2009 15:14
Mateusz - jestem ciekawa jakby wyglądał wiersz napisany z takiej matrycy? pokusisz się?
Jerzy Beniamin Zimny dnia 27.04.2009 17:10
"zwyciężają w końcu ci, którzy mądrze łączą tradycję ze współczesnością" tu ma Pan rację, kilka ostatnich dekad pokazało że w tak istocie jest, no i to, że dzieci rewolucji zostają w końcu pożarte przez samą rewolucję! Gdzie te pokolenia z lat 1950-1988 ze swoimi hasłami? Ostali ci co potrafili połączyć......itd.
pozdrawiam i życzę dużo zdrowia.
JBZ.
Bogumiła Jęcek - bona dnia 27.04.2009 22:19
JBZ
"zwyciężają w końcu ci, którzy mądrze łączą tradycję ze współczesnością" - bardzo ładnie wybrałeś.
Pozdrawiam autora.
BW
Falvit dnia 28.04.2009 07:35
Falvit - Piotr Jordan

Szanowny Panie Józefie jak zawsze w tego typu przypadkach aż korci by ulec trendom. Nie mniej jednak warto zadać sobie pytanie co tak naprawdę winna nieść w sobie poezja- konkretny tekst i do kogo ma być skierowany. I znów przychodzi mi do głowy temat uniwersalności-
to znaczy formuły która jest najbardziej trudna w kompozycji ale jakże ponad czasowa i łączy różne upodobania i poziomy wrażliwości odbiorcy. Oczywiście tekst powinien trafiać - niepokoić zachęcać do myślenia. Drażni mnie sztuczność form poetyckich i ich wyobcowanie. Takie teksty przypominają psychoterapie która niczego nie wnosi no poza materiałem poznawczym dla przyszłych biografów. Nas jednak powinien interesować czytelnik w szeroko rozumianym pojęciu. Oczywiście podzielam pogląd o konkretności wiersza jego korzeni. Poza tym tekst winien posiadać ów dreszczyk niedopowiedzenia tajemniczości- dla mnie to margines dla czytelnika dla jego osobistych wewnętrznych zapisków.
konto usunięte 17 dnia 03.05.2009 06:51
"najpierw chciałam polemizować z każdym punktem po kolei, doszłam jednak do wniosku, że szkoda mojego czasu" - przepraszam ale nie ma mnie w domu. pozdr
konto usunięte 17 dnia 03.05.2009 06:53
znaczy, trzeba dodac rubryke kabarety:)
stary krab dnia 03.05.2009 10:13
Magda, o jakiej matrycy Ty mówisz? Rany boskie, staraj się czytać ze zrozumieniem.

Marku, cieszże się tekstami A. Zbierskiej, ani ja, ani pan Józef Ci tego nie zabrania. Nie myśl jednak, że Panaboga za kolana złapałeś. I pozwól, niech inni skorzystają z mądrości i doświadczenia poetów tej miary co Józef Baran.
KJL dnia 05.05.2009 11:21
Józefa Barana i zainteresowanych informuję, że na stronie "Wokół poezji" zamieściłem komentarz "Józef Baran a Messalin Nagietka oraz Internauci". Na marginesie, przypadkowy błąd ortograficzny już mi wytknięto.
Krzysztof J. Lesiński
Zbyszek63 dnia 09.05.2009 23:19
1. Zgoda.
2. Tak ale. Zależy czy to jest science czy fiction. Fiction to fiction.
3. Ok.
4. Ok.
5. Ok.
6. Wszystkich się nie da. I nie należy.
7. Trywializm do sześcianu. Wiersz nie może być dopowiedziany bo nie byłby wierszem. Lecz rymowaną prozą. W wierszu ważne jest to co jest poza.
8. Nudne.
9. Jw.
10. Nie wiadomo.

Ogólnie w poezji są następujące postawy:
1. Ślicznie rymuję i używam ślicznych słów - jakie to piękne!
2. Piszę breję umysłową z której niewiele rozumiem za to używając mało rozpowszechnionych środków lingwistycznych. Czyli narko-poezja. Inni czytają i to "robi wrażenie". Czyli pozbawiony uprzedniego znaczenia, zrozumienia i przesłania kogiel mogiel lingwistyczny w celu zaszumienia w głowie.
3. Jw + wzmożona harówka w cyzelowaniu elementów językowych, co ma je uczynić A) nietrywialnymi B) niepowtarzalnymi C) spełniającymi jakieś tam reguły (towarzystwa wzajemnej adoracji). Spocony i wyczerpany trudem "artysta" wypuszcza "wiersz" i czeka na pochwały od podobnych sobie "artystów". Cechuje go też pełen pogardy stosunek do piszących inaczej. Czego nie omieszka uzewnętrznić.
4. Wiersze pisane na podstawie czegoś. Przeżycia, uczucia, doznania, zrozumienia, przeczucia, przejrzenia itp. Zatem wiersz pełni tu rolę "słowa". Słowo to jest środek lingwistyczny, którego rolą jest wskazywanie. Słowo wskazuje na element rzeczywistości bądź na jakieś pojęcie. Samo słowo nie jest treścią, jest wskazaniem na treść. Stąd wiersz jest wskazaniem na treść. Znakiem. Górską kolejką. Jeśli wiersz ten zabierze odbiorcę do miejsca skąd wyszedł, jeśli przy jego pomocy odbiorca odczuje, zobaczy, zrozumie, przejrzy, przeżyje, dozna wzruszenia itp. czyli dotrze do elementu doznawanej rzeczywistości, którą to wiersz oznacza - taki wiersz jest udany.
Henryk Owsianko dnia 27.05.2009 19:16
Hmmm, Zbyszek63,
nikt ci nie zaprzecza :)
pozdrawiam
konto usunięte 40 dnia 06.08.2009 06:52
Oczekiwanie od poety, a teraz już, też niestety "eseisty" Józefa Barana czegoś oryginalnego w sferze konstatacji kulturowej jest oczekiwaniem chybionym. Banał sczytany z innych "banalistów", patronuje jego tekstom. A gdzie mu tam do jakiegoś sensownego Dekalogu. W latach stanu wojennego publikował u agenta Koźniewskiego w "Tu i Teraz" i w ogóle mu to nie przeszkadzało.Tak jak jego mentor i protektor Jerzy Harasymowicz. Trudno wymagać żeby chłopski karierowicz zrozumiał Platona i honor typu szlachty Rzplitej. Co może mieć wspólnego z Księciem Józefem Poniatowskim? Ale od wielbiciela i podnóżka Anny Dymnej, której zły wzrok dementuje postulowaną charytatywność, cóż wymagać?
Przecie ten człowiek - Józef Baran - twierdzi że Jemu za komuny było lepiej.
anta dnia 09.08.2009 08:46
Poezja Pana J. Barana broni się sama, ale trzeba ją czytać i znać, żeby osądzać. Dopiero wtedy ,,Dekalog,, będzie do przyjęcia i zrozumienia, oczywiście trudno w nim zawrzeć wiedzę absolutną o poezji, bo to jest niemożliwe, ale kto chce, może skorzystać. Każdy przecież ma prawo szukać swojej drogi i sposobu wyrażania się jako poeta.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Współpracują z nami

agencja zatrudnienia

REKLAMA GOOGLE

Pajacyk
[www.pajacyk.pl]
IMAK
VIDEO MAGAZYN
ostatnie wydanie
GRUDZIEŃ 2013

I M A K
internetowy magazyn kulturalny

Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktualności
XIV Ogólnopolski Kon...
Lipcowy minikonkurs ...
Informacja moderator...
VII OKP im. Michała ...
Rozstrzygnięcia XXXI...
XIII EDYCJA TURNIEJ...
tomik "Niosę swój k...
Majowy mini-konkurs ...
Prośba o zgłaszanie ...
Kwietniowy mini-konk...
Użytkownicy
Gości Online: 13
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanych Użytkowników: 6 098
Nieaktywowani Użytkownicy: 1
Najnowszy Użytkownik: Domimarzycielka

nie ponosimy żadnej odpowiedzialności za treść wpisów
dokonywanych przez gości i użytkowników serwisu

PRAWA AUTORSKIE ZASTRZEŻONE

copyright © korgo sp. z o.o.
witryna jako całość i poszczególne jej fragmenty podlegają ochronie w myśl prawa autorskiego
wykorzystywanie bez zgody właściciela całości lub fragmentów serwisu jest zabronione
serwis powstał wg pomysłu Piotra Kontka i Leszka Kolczyńskiego

50400819 Unikalnych wizyt

Powered by PHP-Fusion v6.01.7 © 2003-2005