| Autor |
KONKURS NA WIERSZ - MARZEC (2010) |
moderator2
Administrator
Postów: 1945
Data rejestracji: 08.03.07 |
| Dodane dnia 01.03.2010 00:50:34 |
|
|
Konkurs ma charakter cykliczny i każdego miesiąca ogłaszany będzie temat oraz nazwisko osoby oceniającej.
____________________________________________________
Temat konkursu miesiąca w marcu to:
LIRYKA I LOGIKA
Wiersze oceni i wyboru dokona: JÓZEF BARAN
(przedstawiać zapewne nie trzeba).
Termin wpisywania wierszy w tym wątku upływa z dniem 31 marca 2010 r.
Nagroda: bon na zakup książek w sklepie Serwisu PP o wartości 50 złotych
(koszt łączny, wraz z kosztami wysyłki).
____________________________________________________
Zasady konkursu:
Udział w konkursie może wziąć każdy użytkownik serwisu, który założył swoje konto najpóźniej do dnia 28 lutego 2010 roku.
Każdy z użytkowników ma prawo przesłania jednego wiersza i mogą to być również wiersze już zamieszczone w serwisie PP, ale należy je zgłosić do konkursu poprzez wpisanie do tego wątku.
Wpisy nie zawierające wierszy, będą usuwane z tego wątku.
Wiersze wpisane w innym miejscu nie będą brały udziału konkursie i zostaną usunięte ze strony bez dodatkowej informacji w postaci Prywatnej Wiadomości.
Życzymy sukcesów. |
|
| Autor |
RE: KONKURS NA WIERSZ - MARZEC (2010) |
zdrodowska
Użytkownik
Postów: 26
Miejscowość: Piesunia@web.de
Data rejestracji: 06.11.08 |
| Dodane dnia 01.03.2010 06:03:22 |
|
|
jak nigdy przedtem
gdy przekwitną przebiśniegi
strumyk skacze po kamieniach omijając
myśli
na pierwsza randkę umawiają się ptaki
patrzą sobie w oczy zakochane kwiaty
rodzi się wszystko i rechoczą żaby
wtedy wiem ze wiosna ma na mnie haka
|
|
| Autor |
sapere aude |
stanley
Użytkownik

Postów: 34
Miejscowość: świętokrzyskie
Data rejestracji: 19.09.08 |
| Dodane dnia 01.03.2010 07:39:17 |
|
|
nieoczekiwanie
staje się dogmatem.
jej nieobecność, lunatyzm, misja pozbawiona
ziemskiego kontekstu, materia nieuchwytna
jak sen, obciążona pierwotnymi ujemnymi
cechami, staje się gęstą tkaniną o nieznanym
swoistym ciężarze. okrywa osobiste historie,
obrazki przedstawiające pejzaże, pory roku.
mglisty incydent, utkany z futurystycznych
faktów nie pozwala zająć się beztroskim
notowaniem przeżyć. istnieje pod jedną
z licznych masek, zmienia role, ukrywa prawdziwe
oblicze, przechodzi do perfidnej mimikry. epizody
naznaczone ziemskim piętnem, schodzą na drugi plan.
próbuję zdemistyfikować,
bowiem jej wpływ jest
wszechobecny.
Edytowane przez stanley dnia 15.03.2010 21:19:05 |
|
| Autor |
RE: KONKURS NA WIERSZ - MARZEC (2010) |
Mozets
Użytkownik
Postów: 7
Miejscowość: Stalowa Wola
Data rejestracji: 29.04.08 |
| Dodane dnia 01.03.2010 08:34:46 |
|
|
Opuszczona
Ściany - jeszcze przed chwilą były domem
obejmowały nas swym ciepłem i kwadratami ramion
chroniły mnie od wszystkiego
teraz stoją nieruchome i zimne, nie drwią i nie szydzą
mówią - to nie nasza sprawa, jeśli chcesz - zostań
lub wyjdź
nie będziemy płakać!
zegar zaczął głośniej gadać, lecz nie patrzy mi w oczy
powietrze drga jeszcze tobą, ale i ono odpływa
w pustkę nocy
moje ciało stoi obok i czeka na mnie...
co mam mu powiedzieć?
Marian Mozets
|
|
| Autor |
RE: KONKURS NA WIERSZ - MARZEC (2010) |
Barbara Mazurkiewicz
Użytkownik

Postów: 141
Miejscowość: http://zlp.rzeszow.pl/mazurkiewicz.htm
Data rejestracji: 10.03.07 |
| Dodane dnia 01.03.2010 08:50:35 |
|
|
Nic się nie dzieje bez przyczyny
nocą, kiedy trudno o sen; zawieszam myśli na żyrandolu,
ukrywam pod poduszką albo pozwalam im krążyć po sypialni.
Wracają znajomo przytulne jakby skreślone z grafiku na jutro.
Przyklękają przy łóżku jak stare kobiety, proszą o dobrą śmierć.
Moje myśli różnią się tym, że kiedy płaczę przemykają
chyłkiem obok albo zastygają w ogłupiałym rozdarciu.
Niekiedy uczą cierpliwości, zamieniają się na gesty.
Jedna drugą prześwieca; być może dlatego rzucają cienie.
Trudno o sen, kiedy bredzą i nietrudno zgadnąć,
że jedna pójdzie górą, druga doliną.
Osłupiałe oczy wdzierają się w ciemność.
Ogarniam pamięcią; stół, szafę i okno,
a za nim, białe płatki śniegu.
Do momentu kiedy skończę pisać
- wiele się wydarzy.
Edytowane przez Barbara Mazurkiewicz dnia 01.03.2010 18:47:59 |
|
| Autor |
RE: KONKURS NA WIERSZ - MARZEC (2010) |
Charles Monroe
Użytkownik
Postów: 5
Miejscowość: Hellywood
Data rejestracji: 10.12.07 |
| Dodane dnia 01.03.2010 09:54:58 |
|
|
Dla ciebie (gwoli wyjaśnień)
Utwór miłosny byłby piękniejszy
Czy tak głęboki nie wiem, nie wnikam
Może i nie mam serca do wierszy
Lecz umiem z głową użyć języka |
|
| Autor |
RE: KONKURS NA WIERSZ - MARZEC (2010) |
kate prozac
Użytkownik

Postów: 2
Miejscowość: radom
Data rejestracji: 13.01.10 |
| Dodane dnia 01.03.2010 10:05:23 |
|
|
Wielki Oddziałowy
Od rana nękają mnie wątpliwości, wyrzuty sumienia, oraz lekka niestrawność. Czy wykonuję dobrze swoje obowiązki w pracy, czy nie posuwam się za daleko?
Wczoraj po wyprasowaniu ciuchów czwórki moich wariatów układałem je na kupkach przypisanych każdemu z nich. Phillowi, który nie ma nóg a ze światem porozumiewa się śpiewając, niekoniecznie śpiewająco przygotowałem na rano spodnie z długimi nogawkami. Susan, która jest podobno kobietą i żyje paroksyzmami, nie wiedzieć czemu dałem parę męskich gaci i typowo niedamski pulower. Rzeczy Charliego i Ronalda pozamieniałem całkiem - jeden waży 15 kamieni i jest wielkim stetryczałym lewem morskim bez widoków na powrót do łona jakichkolwiek wód, drugi skurczony jak skrzat nie waży nic, nie ma żadnej kubatury, objętości, pojemności i masy, nie jada i nie pija, krzyczy za to donośnie, szczególnie wtedy, kiedy jest cicho.
Przywieźli też nową dziewczynę. Widzi głosy i wycina sobie na skórze inicjały przyszłych kochanków. Mówi, że wtorki są brązowe a ja pachnę jej psim skowytem. Pomyślałem, że mogę ją ochronić przed hyclem, którego boi się nocą, jeśli zgubi koc i jej dreszcze rozbiegają się po całej sali. Mógłbym nawet przytrzymywać jej powieki, dopóki nie zapadnie się wystarczająco głęboko. Tak, od jutra.
Przed chwilą zorientowałem się, że kończy mi sól, a ta, która pozostała, zamieniła się w mokrą bryłę, w żwir morski, w COŚ.
czasem miła,częściej nie |
|
| Autor |
RE: KONKURS NA WIERSZ - MARZEC (2010) |
Elżbieta Kowalska
Użytkownik

Postów: 12
Data rejestracji: 07.10.09 |
| Dodane dnia 01.03.2010 11:14:53 |
|
|
jak w iluzjonie
dzień wstał zachmurzony
i jak zawsze osnuty
wielkomiejskim smogiem
to właśnie wtedy
moje misternie dziergane życie
zaczęło gubić oczka
nic wielkiego
upadło małe lusterko
tłukąc się na nieskończoną
ilość drobnych kawałków
pomyślałam że wyglądają
jak dni rozsypane przez przyszłość
nie wiedziałam że w złą godzinę
a potem to jak na filmie
z początku kinematografii
w przyspieszeniu zaczęłam tracić
pracę mieszkanie przyjaciół
pytasz dlaczego
nie odpowiem nie potrafię
fatum a może jestem bez łokci
Eliza |
|
| Autor |
RE: Konkurs |
anakar
Użytkownik
Postów: 3
Miejscowość: Gliwice
Data rejestracji: 28.01.09 |
| Dodane dnia 01.03.2010 12:05:49 |
|
|
Gra
świat
dzielony na tiulowe piksele
automatycznie zaktualizował się dziś rano
wraz z przestrzennym dźwiękiem
syreny ratunkowej
może znowu komuś uda się
przejść
na wyższy poziom
Edytowane przez anakar dnia 01.03.2010 12:06:44 |
|
| Autor |
RE: KONKURS NA WIERSZ - MARZEC (2010) |
elasamluk
Użytkownik
Postów: 3
Miejscowość: podlaskie
Data rejestracji: 16.03.07 |
| Dodane dnia 01.03.2010 18:29:37 |
|
|
Coś w podwójnym zaprzeczeniu
-logiczny żart
Ja nie jestem nikim ważnym,
ja nie jestem nawet kimś.
Ale nikim też nie jestem,
chociaż o tym nie wie nikt.
Był ktoś - o tym nic nie wiedział,
bo w niewiedzy tonął ktoś,
że pomiędzy kimś a nikim
zaiskrzyło małe coś.
I
Gdzieś w zaimki się wplątałam mimochodem.
Mimo wszystko w tych zaimkach żyje "ja".
Ja - ta sama, jak przed laty bywam w "sobie".
Staroświecko się panoszy dusza "ma".
II
Osobowo zaplątana w nie logikę,
w metafizyk, paraleli dziwny wzór.
Jestem taki zaimkowy (na logikę)
z krótkich sylab upleciony meta-twór.
III
Aż przemyci ktoś ukradkiem w tę materię
całkiem z sensem i do rzeczy słówko "my".
I coś wtedy zawadiacko się uśmiechnie,
wniknie sprytnie, mimo woli w moje sny.
Ja nie jestem nikim ważnym,
ja nie jestem nawet kimś.
Ale nikim też nie jestem,
chociaż o tym nie wie nikt.
Był ktoś - o tym nic nie wiedział,
bo w niewiedzy tonął ktoś,
że pomiędzy kimś a nikim
zaiskrzyło małe coś.
|
|
| Autor |
RE: KONKURS NA WIERSZ - MARZEC (2010) |
Krzysztof Tomanek
Użytkownik
Postów: 1
Miejscowość: Tarnowskie Góry
Data rejestracji: 15.10.09 |
| Dodane dnia 01.03.2010 20:00:08 |
|
|
***
Podobno ściągam czapkę,
psy płoszą się
- widwać to prawda.
Więc nieprzytomie muszę domagać się rozmowy.
Ptaki bacznie patrzą,
smak mięsa jest im nie obcy. |
|
| Autor |
RE:KONKURS NA WIERSZ - MARZEC |
jaceksenior
Użytkownik
Postów: 2
Miejscowość: Działoszyn
Data rejestracji: 28.02.10 |
| Dodane dnia 01.03.2010 20:01:16 |
|
|
Myśli
Czym są moje myśli...
Wciąż nie daje mi spokoju
Co starają się nam mówić, podpowiadać - nie wiem wcale
Zastanawiam się, główkuję, czy odzwierciedlają żale
Żale serca, skrytych marzeń, tego co się budzi w tobie
Ale jakieś poplątane... nie wiem, czy się kiedyś dowiem
A czy chciałbym...
To pytanie jest już chyba majstersztykiem
Gdy na szale się położy całe zagmatwane życie
Myśli wspomnień, uniesienia, chwile smutne i wesołe
Gonią się i przeplatają wyprzedzając się nawzajem
Co pomoże gdy się dowie jakie mają przeznaczenie
Może wywołają w duszy nowe smutki i cierpienie
Może lepiej dać im spokój i pozwolić z sobą mieszkać
Niech panoszą się po głowie byśmy mogli łatwiej przetrwać
Aby nigdy nie być pewnym ich pierwszeństwa, priorytetów
I pozwolić sobie zostać... ich pisarzem lub poetą
Bez nich życie jest ubogie, jak zasnute pola mgłami
Zmieniłbym swą duszę w ślepca... z niesprawnymi kończynami
Myśli są zwierciadłem duszy... i melodią gdy w niej gra
Oczy... tylko drogowskazem, by nie zbłądzić w świetle dnia..
jaceksenior
Edytowane przez jaceksenior dnia 07.03.2010 17:23:18 |
|
| Autor |
RE: KONKURS NA WIERSZ - MARZEC (2010) |
Tina
Użytkownik
Postów: 34
Miejscowość: Dąbrowa Górnicza
Data rejestracji: 14.04.07 |
| Dodane dnia 01.03.2010 23:19:38 |
|
|
obraz jaki wypłynął ze snu
nie chcę mieszkać
w miejscu gdzie rodzą się złudzenia
przecież tam wciąż wieje halny
i miesza się rozum z wyobraźnią
a może to tylko taka gra pozorów
między mną a Bogiem z której trudno
wyciągnąć wnioski i wyjść z twarzą do ludzi
często myślę sobie jaka szkoda że to
nie działa w obydwie strony i Stwórca nie potrafi wymyślić
nowych światów pisać wierszy i gadać jakby Mu brakowało
piątej klepki ale wszystko jest do zrobienia trzeba tylko
wejść do tej krainy i zakasać rękawy
tylko ja tego nie uczynię bo już nie śnię
szoruję zęby i zakładam letnią sukienkę
na lewą stronę
Edytowane przez Tina dnia 25.03.2010 20:30:25 |
|
| Autor |
RE: Dziecko we mgle |
Rosa
Użytkownik
Postów: 34
Miejscowość: Bydgoszcz
Data rejestracji: 13.10.09 |
| Dodane dnia 02.03.2010 09:33:42 |
|
|
Dziecko we mgle
Jestem gronostajem.
Wątpię w prawdziwość tego co widzę
w krzemowej dolinie. Przyroda jakby plastikowa.
Trawy łamią się na lekkim wietrzyku,
nietypowa nadprodukcja jastrzębi,
niczym po wybuchu silnika plazmowego.
Żadnych orłów, sporo pawi.
W 39 dni na Marsa - jakie to symboliczne.
Zapewne świat przyspiesza i zestarzeję się do jutra.
Albo pewnego zimowego popołudnia,
ktoś skręci mi kark.
Słyszę metaliczny podźwięk -
- ktoś ostrzy nożyczki,
żeby zrobić ze mnie kołnierz.
Niechby to chociaż był król,
za króla łatwiej umierać. |
|
| Autor |
RE: ONE |
grzegorz mróz
Użytkownik
Postów: 10
Miejscowość: wrocław
Data rejestracji: 16.02.09 |
| Dodane dnia 02.03.2010 18:45:24 |
|
|
dwie
liryka
czy logika czemu ?
dlaczego?
po prostu
one nic
odkrywczego
w tym nie ma
pustosłowie
nikt się
nie dowie i...
Grzegorz Mróz |
|
| Autor |
RE: KONKURS NA WIERSZ - MARZEC (2010) |
arrependimento
Użytkownik
Postów: 2
Miejscowość: Stalowa Wola
Data rejestracji: 09.02.10 |
| Dodane dnia 03.03.2010 10:05:41 |
|
|
W obecność Twą czystą
W uczucie odziana
Gardząc liryką kroków twoich
Silniejszy liść od wiatru
Sprzeciwiam fizyce
Egzystencjalne spory przegrywam
Wciąż czuła, lecz mniej
Tak wiotka jak pień
Dąb szczerości w nim wzrasta
Rozwiewać czas może
Lecz czemu to robi?
Dlaczego buduje morze
Przenikliwie głębokie
Edytowane przez arrependimento dnia 03.03.2010 10:07:25 |
|
| Autor |
RE: KONKURS NA WIERSZ - MARZEC (2010) |
Wierszopis
Użytkownik
Postów: 9
Miejscowość: Wrocław
Data rejestracji: 10.12.08 |
| Dodane dnia 03.03.2010 14:43:27 |
|
|
Bo jeszcze nas stać na telewizory
Dzisiejsi idole mają solidne podstawy z kredowego papieru,
pikseli i nasycenia czerni. No ładnie, dość sztampowo i banalnie,
ale musi wystarczyć. Takie życie. Przekątna ekranu wyznaczy
trendy, na gali Oscarów jakaś aktorka pokaże cycki, a może nawet
piersi.
Kogo tam obchodzi chleb powszedni, cieknący kran, czy nierozgrzany
grzejnik r11; seriale się kręci, a aktorzy coraz piękniejsi, wprost cudni.
Ludzie wciąż zanoszą modły: niech sąsiada szlag trafi, niech mu ukradną
samochód. W wolnych chwilach piszą donosy, uprzejmie i z poważaniem.
Czasami ktoś powie prawdę, wybełkocze, co mu tam leży na wątrobie.
Z takich niewczesnych wybuchów uczciwości potrafimy rozgrzeszać,
bezpokutnie. Wszystko się dobrze zapowiada, od zawsze, nie licząc
drobnych niedogodności, jak wojny, czy nagłe ataki mrozu.
Świat się nigdy nie skończy, a nawet jeśli i tak pokażą to w telewizji,
więc nie ma się po co spieszyć. |
|
| Autor |
RE: Zatańcz ze mną |
anta
Użytkownik
Postów: 18
Miejscowość: Brzesko
Data rejestracji: 20.03.07 |
| Dodane dnia 03.03.2010 16:06:52 |
|
|
Z rozwianym włosem w sukni barwnej
lato przez łany zboża płynie
a tu w podartej bluzie marnej
i kapeluszu czarnym na łysinie
ramion rozwiera dwa rękawy
na jednej sztywnej stojąc nodze
na wróble strach okropny i plugawy
trzęsie się i wykrzywia srodze
gdy wiatr mu ruszać się pomoże
a cóż ty strachu w tym zbożu robisz?
lato pyta, - O! ja iluzję tworzę
że jestem kimś - wróble wystraszę może
więc zatańcz ze mną póki jestem
gorące, upalne i leniwe
zatańcz, póki tańczyć chcę jeszcze
póki jestem piękne i prawdziwe
jakże ja z tobą lato mam zatańczyć
na mojej jednej suchej nodze
jak taniec zacząć, jak go skończyć
kiedy ja nawet nie chodzę
pomogę ja ci w tym mój strachu
w powietrze cię uniosę lekko
aż spadną z ciebie brudne łachy
nie będziesz dłużej już kaleką
lepiej mnie zostaw tu gdzie jestem
gdzie świetnie czuję się od zawsze
bo kiedy wzbiję się w powietrze
tam strachem być się nie odważę
masz rację strachu, kuternogo
nie warto cię zapraszać w tany
me rady tobie nie pomogą
na zawsze strachem pozostaniesz |
|
| Autor |
RE: KONKURS NA WIERSZ - MARZEC (2010) |
ElminCrudo
Użytkownik
Postów: 64
Data rejestracji: 17.03.07 |
| Dodane dnia 03.03.2010 19:15:40 |
|
|
"już kwitną cacanki "
Kochany ciszej, mówisz z zeszło-wiecznym kurzem,
kikutem łętu skurczonego w kartofliskach,
kruszonką trawy, resztą trzciny w wianku z suszek,
więc byle podmuch zmiata mnie, lub łzę wyciska.
Nie dla mnie wiosna, ani prześwit w twoim stropie,
modre jeziorko, w którym korek z lodu chudnie,
bieganie ścieżką, zachwyt nad zajęczym tropem,
wysłuchiwanie, że:"...za miesiąc będzie cudniej.
Wszystko odpuści, zrobi się bez piekła cieplej,
a tuż przed zmierzchem spłynie nawet mądre światło.
Weźmiemy wędki, zamieszkamy z psem w przyczepie.
Wciągną nas płocie, bo człowieka złowić łatwo..."
Tak, tak, rozumiem, doczekamy, dostąpimy.
W marcu odtaje, w maju sypnie gęsto kwieciem,
latem wygrzeje, a z jesieni krok do zimy,
do kilku łusek zachowanych po przyczepie.
Wyciągniesz jedną, potem spytasz: Czy pamiętasz?
Jasne, pamiętam, chciałeś ze mną łowić leszcze.
Kry odpłynęły, żuraw krzyczał i szły święta,
te wielkanocne, gdy pomysłów masz w bród jeszcze,
gdy obiecujesz mi corocznie góry złote,
kilka remontów, potem świat i nas w podróży,
psu kość, kamerę dla mnie, sobie: kołowrotek...
Kochany, ciszej. Muszę ścierać z mebli kurze.
Zielona Góra 03-03-2010
|
|
| Autor |
RE: orgia orientalna |
jaceksojan
Użytkownik
Postów: 10
Miejscowość: Kraków
Data rejestracji: 04.06.07 |
| Dodane dnia 04.03.2010 07:16:25 |
|
|
dwie japonki
z prawej i z lewej
na cienkich rzemykach
wzruszeń
wezmą mnie zaraz
w drogę
ciche jak świt przy łóżku
stopom czułe
i wierne
"Płynie przez ciebie strumień piękności, ale ty nie jesteś pięknością. Biada ci, biada."
Zygmunt Krasiński |
|