| Autor |
KONKURS NA WIERSZ - STYCZEŃ (2010) |
moderator2
Administrator
Postów: 1944
Data rejestracji: 08.03.07 |
| Dodane dnia 01.01.2010 19:26:56 |
|
|
Konkurs ma charakter cykliczny i każdego miesiąca ogłaszany będzie temat oraz nazwisko osoby oceniającej.
____________________________________________________
Temat konkursu miesiąca w styczniu to:
SONET SPENSERIAŃSKI
Sonet miał już ze 350 lat kiedy Edmund Spenser (ok. 1552-1599) wymyślił kolejną jego sub-formę, zwaną od nazwiska twórcy sonetem spenseriańskim. W miejsce dotychczasowych przeplotów rymów mamy przeplot zbliżający się nieco do tercyny:
A B A B / B C B C / C D C D / EE
W sonecie tradycyjnym mamy do czynienia ze zwyczajowym podziałem na część opisową (pierwsze dwie zwrotki, czterowersowe) i refleksyjną (dwie kolejne zwrotki, trójwersowe) - w sonecie spenseriańskim, podobnie jak w sonecie szekspirowskim, mamy najpierw trzy zwrotki czterowersowe i podsumowujący całość dwuwers (zwykle w formie paradoksu, aforyzmu, etc.).
Wiersze oceni i wyboru dokona: JACEK DEHNEL
(przedstawiać zapewne nie trzeba).
Termin wpisywania wierszy w tym wątku upływa z dniem 31 stycznia 2010 r.
Nagroda: bon na zakup książek w sklepie Serwisu PP o wartości 50 złotych
(koszt łączny, wraz z kosztami wysyłki)
____________________________________________________
Zasady konkursu:
Udział w konkursie może wziąć każdy użytkownik serwisu, który założył swoje konto najpóźniej do dnia 31 grudnia 2009 roku.
Każdy z użytkowników ma prawo przesłania jednego wiersza i mogą to być również wiersze już wpisane w serwisie PP, ale należy je zgłosić do konkursu poprzez wpisanie do tego wątku.
Wpisy nie zawierające wierszy, będą usuwane z tego wątku.
Wiersze wpisane w innym miejscu nie będą brały udziału konkursie i zostaną usunięte ze strony bez dodatkowej informacji w postaci Prywatnej Wiadomości.
Życzymy sukcesów.
Edytowane przez moderator2 dnia 01.01.2010 20:43:55 |
|
| Autor |
RE: KONKURS NA WIERSZ - STYCZEŃ (2010) |
Zofia255
Użytkownik
Postów: 10
Miejscowość: Warszawa
Data rejestracji: 06.06.07 |
| Dodane dnia 01.01.2010 21:22:13 |
|
|
.
Polifonia
Po mistrzowsku solista przybliża ze sceny
melodyjną składankę Baroku - suitę.
Sarabanda, menuet - w tanecznej konwencji
następuje wymiana energii mistycznej.
Jan Sebastian genialnie ówczesne tradycje
wielogłosem zamienił w muzyczny majstersztyk:
miękkobrzmiące akordy harmonii niezwykłej,
polifonią mimiki spływają trójdźwięki.
Coraz śmielej go szarpie, przytula i pieści
wiolonczela, drewniana, choć czuła dziewczyna.
Niby skromna, a umie emocje powiększyć
pozaziemskim doznaniem trafiając na finał.
I natychmiast przynosi cudowny ratunek,
koncertowy parawan, gdy muzyk szczytuje.
Zofia Marks
Edytowane przez Zofia255 dnia 01.01.2010 22:12:54 |
|
| Autor |
RE: KONKURS MIESIĄCA |
gammel grise
Użytkownik
Postów: 22
Miejscowość: Warszawa
Data rejestracji: 07.07.07 |
| Dodane dnia 02.01.2010 13:47:58 |
|
|
Słuchaj, dzieweczko!
nigdy nie sięgnę po barretinę
choć bezpowrotnie utraciłem pątlik
bardziej przestrzennie przeminę
głowy do worka nie wcisnę naocznie
fedorę niech noszą inni bezdomni
na własny użytek mam rozdartą sosnę
i wiele pomysłów na przenośną skocznię
założę kanotier popłynę o wiośle
pioruny nie biją w szalupę radośnie
trzymam się burty nie walcząc z żywiołem
kiedy nie ma burzy niepotrzebny bosman
z tego w co sam się tak pięknie nadąłem
teraz się wydmucham
dzieweczka przygłucha |
|
| Autor |
RE: KONKURS NA WIERSZ - STYCZEŃ (2010) |
Rosa
Użytkownik
Postów: 34
Miejscowość: Bydgoszcz
Data rejestracji: 13.10.09 |
| Dodane dnia 02.01.2010 15:39:31 |
|
|
Barbarian West Earns
Lubię cię kraju naiwny niczym rybitwy.
Dał się lubić ojciec, dziki jak Ukraina.
Lubię siebie i brata jako diabłów z Litwy.
Cenię moją mamę, dzikszą od splotów wina.
Lubiłam grywać w szachy z dziaduniem i babką
piaskową się karmić jak gadzina babcina.
Moja prababka z miejscowości zwanej Rabką
wiem, że nie chodziła do zachodniego kina.
Ich rozrywki, wizyty, zapomnę sąsiadkom,
zerknę czy na zachodzie rabarbar wciąż gości.
Tradycyjny porządek nie przyjdzie im gładko,
gdyż tam na stercie śmieci czyste rybie ości.
Tak to czystość zbyt mało by polubić obce,
bo własny kret najmilej ryje ogród w kopce. |
|
| Autor |
RE: KONKURS NA WIERSZ - STYCZEŃ (2010) |
tycenak
Użytkownik

Postów: 10
Miejscowość: Rzepin-Poznań
Data rejestracji: 04.12.08 |
| Dodane dnia 03.01.2010 05:55:15 |
|
|
Kontrolowanie ekranu
A kiedy zza reklam wyłania się czołówka
wszyscy stają, kończą pilnować miejsc i czasów.
W blokach - ostre jak wódka "już!" spływa po murach
wprost do kieliszków z winem zmęczonym w czekaniu
na obiad. Ona w pokoju ma plakat t.A.T.u.
i tapetę w motylki. Czekała na sygnał,
by wyskoczyć z pudełka, a teraz pomału,
ta mała brzydula, siada, oczy wypina,
choć telewizor większy od ściany i widać
wszystko. Nikt nie pomyśli przez chwilę, że głupio
paść dzieci kolorami i trzymać na gnidach.
Być może najlepiej ujął to Kamil Durczok:
"Kto odpowiada za to, jak to wygląda w tym studiu? [...]
Może by ktoś ruszył dupsko i to wyczyścił?! Rurku!"
|
|
| Autor |
RE: KONKURS NA WIERSZ - STYCZEŃ (2010) |
bols
Użytkownik

Postów: 178
Miejscowość: wrocław
Data rejestracji: 26.10.08 |
| Dodane dnia 04.01.2010 00:58:11 |
|
|
Wodotrysk
Nie spojrzałam za okno, przegapiłam moment
/autobus jechał szybko, stale przysypiałam/,
kiedy wysiąść powinnam, dlaczego? no comment,
wrócę do tego jeszcze, chyba dałam ciała.
Ciała dałam, jak zwykle zbyt pózno wracałam,
drzemiąc śniłam, a we śnie nurzałam się w wannie
co wypełniona była fontanną słów cała,
sonetów spenseriańskich wytryskiem, a na dnie
pływały sobie rymy parami i składnie.
Nurkując, coś przeżułam, coś znowu wyplułam,
niektóre rymy ością stanęły mi w gardle.
Gdy usłyszałam- Hyde Park! - głębiej dałam nura
i wtedy wszystkie słowa uwięzły w mym ciele,
nie ma się czym przejmować, nie było ich wiele.
bols
Edytowane przez bols dnia 05.01.2010 11:45:57 |
|
| Autor |
RE: KONKURS NA WIERSZ - STYCZEŃ (2010) |
Elżbieta Kowalska
Użytkownik

Postów: 12
Data rejestracji: 07.10.09 |
| Dodane dnia 04.01.2010 09:23:34 |
|
|
sonet w zimowej scenerii
za oknami mrozi styczeń
wrona wronie się spowiada
krzak sczerniały śniegiem kwitnie
lepka gęsta gwiazd parada
za oknami z wiatrem gada
stare drzewo na podwórku
i wychwala życia ślady
mróz puchowy dywan utkał
ze starego wypadł pudła
śmieszny druh dziecięcych zabaw
pajac co mi uśmiech ukradł
a dziś daje to co zabrał
a ty mnie rzuciłeś dzisiaj
idź słoneczną stroną życia
Eliza |
|
| Autor |
RE: widzialność |
zdrodowska
Użytkownik
Postów: 26
Miejscowość: Piesunia@web.de
Data rejestracji: 06.11.08 |
| Dodane dnia 04.01.2010 10:29:44 |
|
|
niech stanie się miłość rzekl Stwórca
stworzył świat twój mój i nasz taki z marzeniami i bez nich
gwiazdy stworzył i psa wiernego
niebo nachylił tak blisko ze oślepł człowiek
trzeba mu pokazywać każdą z osobna miłość
bez względu na pory roku odnajduję
lato i pszczołę pracowitą w plastrze miodu
trwam w nadziei że mnie nie ominie |
|
| Autor |
RE: Konkurs na wiersz - styczeń 2010 |
Krystyna_W
Użytkownik
Postów: 2
Miejscowość: Koszalin
Data rejestracji: 15.11.09 |
| Dodane dnia 04.01.2010 13:47:14 |
|
|
zatopiony w marzeniach zapatrzony w niemy wieczór
gdzie księżyc łuną osnuty wokół atmosfera wiersza
na sklepieniu znaki nocy rozwidlenia mlecznych dróg
w myślach ona bogini miłość jego pierwsza
bohaterka trwania zorza wschodu i zachodu pani najcudniejsza
tyle słów wypowiedzianych zaklęć w imię tej miłości
w zakamarkach świadomości ktoś wciąż puka dudni miesza
serce pychą wypełnione pełne brudu gwiazd nicości
zamotany w supeł losu pochwycony w kokon próżni myśli o wielkości
garść rzeczywistości łyka wraca trzeźwość czym istnienia jest istota
prawda chwyta go pod ramię widzi zjawę swej małości
moment wstrząsu gdzie zaklęcie jak odnaleźć złote wrota
rozproszone marzenia czar wieczoru znika na jawie rozdroże
która z dróg właściwa pomóż podpowiedz Boże |
|
| Autor |
RE: KONKURS NA WIERSZ - STYCZEŃ (2010) |
region123
Użytkownik
Postów: 6
Miejscowość: Lisia Góra
Data rejestracji: 05.12.07 |
| Dodane dnia 05.01.2010 16:50:22 |
|
|
Rozważania kawalera
Przygnębienie mnie dopadło,
smutek wielki mi doskwiera,
lubej serce nie znalazło
i co zrobić ja mam teraz?
By miłości atmosfera
ogarnęła nieśmiałego,
aby samotności era
nie trwała wieku całego.
Ja walczę do upadłego
o to co mi się należy,
że nie stanie się nic złego
pozostaje mnie w to wierzyć.
Ukochanej znalezienie
kawalera to marzenie.
|
|
| Autor |
RE: KONKURS NA WIERSZ - STYCZEŃ (2010) |
inkunabuł
Użytkownik
Postów: 119
Data rejestracji: 25.10.08 |
| Dodane dnia 06.01.2010 18:15:30 |
|
|
Pod chmurką
Carl Sagan mądrze gada
czeka mnie najwspanialszy świt
nie jedno słońce lecz słońc stada
to obietnica a nie mit
i znów się kręci znów jest git
trzymam za słowo ziemi się trzymam
czytam Hawkinga żaden wstyd
a może moja bardzo wielka wina?
idę pod chmurkę jak do kina
chociaż tu ciemno i głucho wszędzie
-łyk wina ja a dwa dziewczyna-
jakoś to będzie
wczoraj jest wrogiem dzisiaj wczorajszy się budzisz
rację ma Dawkins złudna to dusza która wciąż się łudzi
iskra jest początkiem /absolutem -ogień(...)
Edytowane przez inkunabuł dnia 06.01.2010 18:22:44 |
|
| Autor |
RE: KONKURS NA WIERSZ - STYCZEŃ (2010) |
iPiotr
Użytkownik

Postów: 1
Miejscowość: września
Data rejestracji: 17.12.09 |
| Dodane dnia 07.01.2010 22:18:47 |
|
|
Napisałeś moje imię patykiem na piasku
(Sonet 57/2010)
Napisałeś moje imię patykiem na piasku,
Końcówkami liter rozmazując linie oceanu.
Przekonujesz uparcie, że czas jest zbyt słaby,
By wymazać naszą miłość ze szkolnych programów.
Napisałam twoje imię w zeszycie pogardy.
Moje suknie nie są tkane z jambów i sonetów.
Czas jest kupcem. I ja czasem kupczę
komplementem, co rozgrzewa jak żebraka trunek.
Napisałeś moje imię patykiem na piasku.
I że miłość nasza trwalsza niźli w spiżu ryta.
Patrz jak płaczą, jak chwytają czterowiersze,
Jak palcami je wciskają do ust i do serca.
I nie widzą pośród łez wzruszenia, że me imię,
plaża, morska fala, w twojej głowie żyły tylko chwilę. |
|
| Autor |
RE: KONKURS NA WIERSZ - STYCZEŃ (2010) |
Disgustipated
Użytkownik
Postów: 2
Miejscowość: Kraków
Data rejestracji: 01.11.09 |
| Dodane dnia 09.01.2010 23:50:18 |
|
|
Sonet o grzechu matematycznym
Powiedz mi Eulerze, gdzie jest twój klucz do świata?
bo mi tutaj grożą wciąż dusz różniczkowaniem,
Co Darboux chwil kilka, mi zajmie całe lata.
Chciałem być potęgą! a nie - spierwiastkowanym
logarytmem z funkcji, co nie narysowany
twierdzeń Weiertstrassa z uporem nie uznaje,
nie mogąc stać się ciągłym bytem scałkowanym
w swej zapalczywości pokłonu nie oddaje
de l'Hospitalowi, co ból funkcji zadaje,
choć miał z założenia ułatwiać ludziom życie.
Jak nie chcę mieć złudzeń, że ziemia będzie rajem
tak liczyć nie mogę na wielkie odkrycie.
Mam tylko nadzieję, żem nie popełnił grzechu,
pisując w rytm młodości wiersze na AGH-u.
|
|
| Autor |
RE: KONKURS NA WIERSZ - STYCZEŃ (2010) |
romanwosinski
Użytkownik

Postów: 28
Miejscowość: Kamień Pomorski
Data rejestracji: 10.03.07 |
| Dodane dnia 12.01.2010 13:38:40 |
|
|
Intencje. Jakby elegancja
Niedostępna, wyniosła, piękna ponad miarę
unosiła się niemal nad powierzchnią drogi,
a z nią razem jej auto, też nie takie stare.
Ogólny full wypasik i wysokie progi.
Leśny zajazd i parking. Tam on, pełen trwogi
z bańką wody do starej, cieknącej chłodnicy
na ratunek jej biegnie. Nagle ujrzał nogi,
a później całą resztę przecudnej dziewicy.
Gdy spojrzał w jej oczęta, zadrżał, bladolicy.
Witaj piękna, czy możesz potrzymać mi klapę?
Nie? W porządku, rozumiem. Lecz dlaczego krzyczysz?
No i bijesz dlaczego? I dlaczego w papę?!
Jest odpowiedź. Potrzeba, żeby oprócz gracji
posiąść sztukę precyzji w jej artukulacji. |
|
| Autor |
RE: KONKURS NA WIERSZ - STYCZEŃ (2010) |
Idzi
Użytkownik
Postów: 50
Miejscowość: Małopolska/Świętokrzyskie
Data rejestracji: 16.01.09 |
| Dodane dnia 15.01.2010 11:15:32 |
|
|
Sonet o wysłużonych słupach energetycznych
Tkwimy w tym krajobrazie od czterdziestu lat,
Patrzymy na wszystko z dystansem i z góry,
Tak wiele się zmieniło: okolica, świat,
Tylko Wisła ta sama i nad nami chmury.
Korozja w konstrukcji wyżarła nam dziury,
Farba spęcherzona jak powłoka trupa.
Czy w najskrytszych myślach przewidział z nas któryś,
Że zostanie po nas tylko złomu kupa.
Specjalistów różnych uwija się grupa,
Aby nakład pracy i koszt był nieduży,
Dokładnie każdego oglądają słupa,
Bo chcą nas bezpiecznie, skutecznie wyburzyć.
Potem oświadczają: nic się zrobić nie da.
Może wynajmiemy samolot Ahmeda.
Edytowane przez Idzi dnia 22.01.2010 14:28:02 |
|
| Autor |
RE: są nety i neciska |
atrament
Użytkownik

Postów: 5
Miejscowość: Bydgoszcz
Data rejestracji: 23.07.09 |
| Dodane dnia 17.01.2010 20:01:15 |
|
|
coby miękko śnić w nocy - jaką poduszkę pod głowę?
w kołderki czy w pierzynki lubią się księżne otulić,
a może eksperyment - położyć wprost na podłogę.
przepisu trza mi pewnego: nago alboć w koszuli.
jam mag wiedzy tajemnej. poniecham dziś swoich króli,
przybędę łacno z pomocą. domniemam, że się uda.
wnijdę przez oczy do serca, zaufaj szklanej kuli,
zaciągnę story, pij z czarki, zsuń peniuarek z uda.
wszystkiemu to winna próżność i jej siostrzyczka - nuda.
w almanach oczkiem łyp, kiedy wraca książę dobrodziej
i zaufała gachowi, co obiecywał cuda.
czułymi słowy czarował, aż uśpił czujność, złodziej.
potem zarzucił deliję i czmychnął w czerń jak zając.
złupił zamczysko z zacności, miecza nie dobywając. |
|
| Autor |
RE: KONKURS NA WIERSZ - STYCZEŃ (2010) |
albi
Użytkownik
Postów: 28
Miejscowość: kamienica polska
Data rejestracji: 30.04.07 |
| Dodane dnia 19.01.2010 11:05:30 |
|
|
Talizman
motto: "Przypatrzcie się liliom polnym jak rosną: nie pracują ani nie przędą. A powiadam wam, że nawet król Salomon w całej swej chwale nie był tak przyodziany jak jedna z nich" (Ew. wg św. Mateusza).
Mam tajne imię Lilia,
jak nie wierzysz zobacz
- oto prawdy chwila:
Na czwartym palcu ochrona,
to niewinności jest znak
co hipnotyzuje wokół
jak koń przeklętych Trojan.
Daruj mnie sobie lub morduj,
ze mną wspólnego akordu
nie będzie! Jeśli pozwolisz
zostanę oczkiem na polu
bieli - lepiej zapomnij!
ten sygnet z lilią mnie chroni
nie muszę mieć żadnej broni!
|
|
| Autor |
w pogoni za |
stanley
Użytkownik

Postów: 34
Miejscowość: świętokrzyskie
Data rejestracji: 19.09.08 |
| Dodane dnia 19.01.2010 20:52:10 |
|
|
z książką pod pachą wolno wracam z miasta
w szepcie kryję słowa urocze pragnienie
poezja jacka mocno w duszę wrasta
pewnie przywoła wieczorne natchnienie
na widnokręgu zachód tworzy cienie
ucisza wzburzone gwarne życia prądy
liryczne słowo jest jak brzasku lśnienie
porywa myśli w widne horyzonty
już utulony czczę przed snem obrzędy
a gdy w rozumie aksjomat ciemnieje
wróżę układam puzzle bez przerwy
i jak tezeusz trzymam nić - nadzieję
i czekam przeżywając senne marzenie
na promień - ostatnie czerni tchnienie
Edytowane przez stanley dnia 24.01.2010 12:37:36 |
|
| Autor |
RE: konkurs nawiersz- styczeń 2010 |
Falvit
Użytkownik
Postów: 17
Miejscowość: Oława
Data rejestracji: 15.04.07 |
| Dodane dnia 24.01.2010 14:21:19 |
|
|
Falvit - Piotr Jordan
Na odejście M
Raz jeszcze spojrzeć by po chwili wrócić
nie dalej jednak niż na długość kroku
strawić to wszystko zanim błękit oczu
w pamięć zapadnie nie dając wytchnienia
Bo cóż nas zmienia co nam milczeć każe
w czeluść obraca dotąd czułe słowa
zazdrość czuwanie pozorna przygoda
czas nieodmienny - fortuna przypadku
Raz jeden dotknąć rysów bladą postać
słów które nadal czuwają na ustach
bez zbędnych przeczuć ciszy miękka chusta
na pożegnanie na powrót - nie ważne
Lęk ukryć w dłoniach niech się nie rozmienia
na jest lub będzie - niech wreszcie się stanie. |
|
| Autor |
RE: KONKURS NA WIERSZ - STYCZEŃ (2010) |
lulabajka
Użytkownik
Postów: 13
Miejscowość: Warszawa
Data rejestracji: 15.09.09 |
| Dodane dnia 24.01.2010 21:56:01 |
|
|
KAMIEŃ
siedzę wpatrzona w ginące światło przede mną
słońce zachodzi wciąż brodząc w krwistej czerwieni
chmury rozmyły się pasmem dyspersji w rzewność
dzień domykając zbyt wcześnie niepostrzeżenie
mieni się morze skąpane w miękkich promieniach
aberracyjnie bezczasem nasiąka przestrzeń
i mimowolnie wszystko co znamy zamienia
w namalowany paletą załamań bezkres
już nie pamiętam czy z tobą bywało ciężej
w tym zapatrzeniu nieruchomieją diafragmy
gdy odśrodkową zdarzeń mijając nieśpiesznie
stygnę w oddali wraz z żarem topionej magmy
kamieniejąca bezwiednie gasnących łun widokiem
chociaż pozornie a jednak znikam za horyzontem
/l
Edytowane przez lulabajka dnia 27.01.2010 23:28:10 |
|